mikrobus

Wynajem mikrobusu w Warszawskiej firmie powinien rozwiązać problem zanadto niezmotoryzowanych urlopowiczów

Sierpień jest nie wyłącznie miesiącem wakacyjnym, ale również jest to okres kiedy w stronę Częstochowy zmierzają pątnicy z całego ojczyzny. Oczywiście najbardziej znana i bodaj najstarsza jest ta warszawska. Jednak nie każdy ma wystarczająco dużo siły, by tak długą trasę przebyć o własnych siłach. Poza wszystkim nawet w razie pieszych pielgrzymek częstochowskich potrzeba pomyśleć o zabezpieczaniu transportu dla pątników, którzy wyczerpali swe siły.

Wynajem autokarów (PW Karpiński) w Warszawskiej jednostce powinien rozwiązać problem zanadto ambitnych pątników. W stronę Jasnej Góry zmierzają też wierni z nieco mniejszymi ambicjami, mkną również po drogach rozśpiewane autokary.

bus
Autor: The Second Plant with Mike
Źródło: http://www.flickr.com

Zawsze ciekawiło mnie, co też powoduje, iż pątnicy śpieszą wynajętym mikrobusem z Warszawy nierzadko w gorące dni przez calutką Polskę. Pierwsza idea to na pewno wiara ale też pragnienie wspólnoty. Każdy z nas potrzebuje czasami poczuć się częścią większej całości. Mym zdaniem temu właśnie służą piesze pielgrzymki – stworzeniu wspólnoty. I moim zdaniem to dobrze. Potrzeba nam w dzisiejszych czasach, promujących indywidualizm krztyny odmiany, chociażby raz w roku. Warszawskie firmy zajmujące się usługami z dziedziny: przewóz osób, sprawdź tutaj , nie ograniczają się jedynie do pielgrzymek krajowych. Kiedyś sam brałem udział w wyprawie do francuskiego sanktuarium. Było to dla mnie niezmiernie ważne wydarzenie.

Było to dość dawno temu, ponieważ w czasach szkolonych. Wraz z przyjaciółmi z klasy opiekowaliśmy się dziećmi niepełnosprawnymi intelektualnie. Pewnego dnia tuż przed feriami doszliśmy do wniosku iż pojedziemy za granice. Z początku traktowaliśmy ów pomysł z przymrożeniem oka, lecz jak to młódź uważaliśmy że nie ma rzeczy nie do załatwienia. Opłaciliśmy wyjazd dzięki loterii zorganizowanej z pomocą naszych rodzicieli. Wynajęliśmy we wspomnianej wyżej Warszawskiej firmie zajmującej się przewozem osób mikrobus i pojechaliśmy 1000 km do ślicznego kraju jakim okazała się być Francja. Dla mnie miała ta pielgrzymka jeszcze dodatkowy aspekt, mianowicie miałem okazję sprawdzić mój poziom języka francuskiego, którego uczyłem się od sześciu latek. Muszę stwierdzić iż egzamin ten zdałem na piątkę z plusem ! Jak wiadomo, podróże kształcą, pielgrzymki też.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*